Mroczny kącik: Patrycja Gryciuk "450 stron"
„Na
przykład taki deszcz. Po angielsku rain. La pluie po francusku. La
lluvia po hiszpańsku, a u nas „deszcz”. Nasz jest szeleszczący,
hiszpański jest mokry, rain stuka w parapet, ale żabojady górą!
La pluie spada samo z nieba i rozbija się z niesłychaną
wilgotnością o gładki policzek. Nic na to nie poradzimy, la pluie
jest najbardziej wodny i tęczowy na świecie. „
Cytat idealnie opisuje dzisiejszy dzień.
Deszcz również pojawił się podczas
czytania tej powieści, chociaż na niebie nie pojawiła się żadna
chmura. Czysty błękit.
Wiktoria Moreau to znana pisarka,
nazywana przez czytelników „królową kryminałów”. W
przeddzień pojawienia się najnowszej powieści, autorka zostaje
posądzona o zniesławienie. Nagle jej życie zmienia się w koszmar,
musi uczestniczyć zarówno w śledztwie policyjnym jak i w procesie
sądowym. Jakby było mało, seria morderstw, która rozpoczęła się
nagle, została zainspirowana najnowszym dziełem jednego z jej
największych konkurentów.
Zacznę od tego, że miałam ogromne
oczekiwania.
Polska autorka nazwana kobiecą wersją
Cobena- to wiele znaczy! Dodatkowo, gdy zobaczyłam maleńki znaczek
na tyle książki, moje serce jeszcze bardziej się uradowało. Tak,
książkę patronuje i poleca Anita z Bookreviews!
Jednak na tym kończy się moja radość.
Miałam nadzieję na dobry kryminał z
lekką nutką dreszczyku, a otrzymałam ciekawą, lecz prostą
powieść.
Z główną bohaterką nie potrafiłam
się zżyć. Wiadomo, nie z każdą postacią należy utożsamiać
się, nie każdy musi widzieć siebie w podobnej roli. Jednak brak
nici porozumienia sprawiło, że czytanie było o wiele cięższe.
Jedynie typowanie mordercy sprawiało
mi wiele zabawy. Kto tak naprawdę, spośród najbliższych osób
Wiktorii, zdradził ją? Oczywiście nie zgadłam (a szkoda, bo
dodałoby to trochę pikanterii), ale nie poczułam się zawiedziona.
Jeszcze temat miłości. Chyba w złym
czasie czytałam tę książkę. Młodszy, przystojny i zakochany do
reszty kochanek. Miałam wrażenie, że wszystko co działo się
między nimi było zbyt idealne. Jednak to tylko moje zdanie.
Nie jest to zła książka. Patrzyłabym
na nią całkowicie inaczej, gdyby nie porównanie do Cobena. Sam
pomysł na fabułę, był bardzo oryginalny i gdyby tylko dopracować
oraz zaostrzyć szczegóły- powieść rewelacyjna!
Na chwilę obecną na pewno nie wrócę
do tej książki i autorki.
Miłej środy!
Z jednej strony ciągnie mnie do tej pozycji, a z drugiej nie, nie wiem czemu. Ale kiedyś planowałam jej zakup.. nie wyszło. Widzę, że dosyć kontrowersyjna powieść, ale chyba kiedyś się na nią skuszę :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię cieplutko!
Warto ją przeczytać, choćby dla wykreowania własnej opinii.
UsuńJednak z tego co zauważyłam, nie jestem jedyną zawiedzioną czytelniczką. Po prostu coś poszło nie tak.
Również pozdrawiam :)
Jestem w połowie tej książki. Czytam ją od... początku lipca. Póki co to najgorsza powieść tego roku jak dla mnie, jeśli nie ostatnich lat. W ogóle nie potrafię wciągnąć się w fabułę. Do tego flegmatyczna bohaterka, wyidealizowany i irytujący wątek miłosny, no i niestety sporo niedociągnięć, brak dopracowania ze strony autorki. Nie mam w zwyczaju odkładać nieskończonych książek, przeczytam ją, ale kiedy - nie wiem. Szkoda. Pozdrawiam ciepło! :)
OdpowiedzUsuńWidzę, że nie jestem sama.
UsuńMoże nie szło mi aż tak topornie to jednak.. męczyłam ją dość długo.
Życzę szybkiego zakończenia książki!
Również pozdrawiam :)
Brzmi interesująco :) Jak na razie nie mam jej w planach, ale w przyszłości? Kto wie :P
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
joolsandherbooks.blogspot.com
Powieść mam w planach, bo sam pomysł na fabułę bardzo mnie intryguje ;)
OdpowiedzUsuńPomysł na fabułę owszem, gorzej już z wykonaniem ;)
UsuńWłaśnie pomysł brzmi bardzo ciekawie, ale jesteś kolejną osobą, która wspomina, że wykonanie poszło trochę gorzej. Dlatego nie wiem, czy po nią sięgnę, mimo ze miałam taki plan
OdpowiedzUsuńZawsze możesz poczekać, aż książka będzie w bibliotece i sama się przekonasz czy warto ;)
Usuń